Murzyni byli odporniejsi na klimat, lepiej się sprawdzali w pracy w polu i w koloniach brytyjskich w XVII wieku zrezygnowano z kontraktowania białych. Na Starym Kontynencie ciągle rósł popyt na bawełnę i tytoń, więc kilkuletni niewolnicy, nawet bardziej wydajni, jak Murzyni, nie wystarczali plantatorom.
Donald Tusk chce zrobić Paryż w Warszawie. Ulica i zagranica pełną parą, ale Polacy to mądry naród, nie nabrali się na „drugą Irlandię”, nie nabrali na „lotnisko w Berlinie” na ten Paryż też się nie nabiorą!
Wielcy Polacy Kazimierz Wielki Kazimierz Wielki Życiorys Kazimierz III Wielki (1310-1370) – król Polski z dynastii Piastów, syn Władysława Łokietka i Jadwigi Kaliskiej. Urodził się jako prawdopodobnie ostatnie dziecko tej pary. W młodości ciężko chorował. Nie odebrał też szerszego
Jestem osobą niepełnosprawną, w 2006 roku otrzymałam dofinansowanie z PFRON-u na naukę oraz stypendium za wyniki w nauce. Czy z tych dochodów mam obowiązek się rozliczyć w Urzędzie Skarbowym?
. Kategoria: Nowożytność Data publikacji: Rzeczpospolita Obojga Narodów, w przeciwieństwie do państw Europy Zachodniej, nie uczestniczyła w wyścigu o zamorskie kolonie, nie czerpała również zysków z handlu niewolnikami z odległych kontynentów. Nie znaczy to jednak, że takie osoby nie trafiały do kraju Sarmatów. Najczęściej pełniły rolę służby i dla ówczesnych obywateli Polski szlacheckiej, nie przyzwyczajonych do ludzi o innym kolorze skóry, stanowiły żywą „ciekawostkę”. Zdarzali się i tacy przybysze z dalekich krajów i kontynentów, którzy dochodzili do wysokich stanowisk i pełnili ważne funkcje, jednocześnie przyjmując jako własną kulturę i obyczaje sarmackiej Polski. Polskie słowo Murzyn oznaczające osobę czarnoskórą, pochodzi od łacińskiego słowa maurus, określającego w czasach rzymskich i w średniowieczu mieszkańców północnej Afryki, mających nieco ciemniejszą karnację niż Europejczycy. Choć obecnie niektórzy uważają je za obraźliwe, to jednak naukowcy ( dr. hab. Katarzyna Kłosińska, z Uniwersytetu Warszawskiego stojąca na czele Rady Języka Polskiego) podkreślają, że etymologicznie nie ma ono charakteru obraźliwego, a informacyjne. Jest neutralne emocjonalnie. Tak też ujmuje je Słownik Języka Polskiego. Czarnoskóra ludność trafiła do Polski poprzez handel z Zachodem… Skąd w szlacheckiej Polsce brali się Murzyni? Oczywiście w wyniku handlu z Zachodem, który sprowadzał z kolonii najróżniejsze bogactwa – przyprawy, surowce, złoto. Zarabiał także na niewolnikach. Niejeden bogaty magnat oprócz najróżniejszych precjozów nieznanych nad Wisłą, przywoził z zagranicznych podróży także Afrykańczyków. Los Czarnoskórych w Polsce był jednak o wiele lepszy nie tylko od losu niewolników w koloniach czy na Zachodzie, ale także od doli polskich czy ukraińskich chłopów pańszczyźnianych. Zazwyczaj Murzyni trafiali nad Wisłę w charakterze służby na magnackich dworach. Oczywiście skala zjawiska była nieporównanie mniejsza niż w krajach Europy Zachodniej, nie mówiąc już o Ameryce Północnej. Moda na Murzyna Wśród bogatej elity Polski Szlacheckiej od około XVII wieku w modzie było posiadanie czarnoskórego lokaja, fajkowego itp. Posiadanie „międzynarodowej” służby zapewne stanowiło przejaw swoistego snobizmu, a sam Czarnoskóry służący dla nienawykłych do osób o innym kolorze skóry Polaków stanowił swoistą atrakcję. Z powodu bardzo wysokiej ceny jaką trzeba było zapłacić za niewolnika z Afryki, na dworach polskiej magnaterii nie byli oni kierowani do ciężkich prac. Zazwyczaj mieli po prostu „ozdabiać” pańskie komnaty i byli delegowani do jednej funkcji – np. jako fajkowi. Afrykański służący miał w odpowiednim momencie podać panu fajkę i na tym jego rola się kończyła. W Rzeczypospolitej spotkać można było całkiem sporo osób czarnoskórych. Obraz „Wyjazd Jana III i Marysieńki z Wilanowa” Zdarzało się, że magnateria chełpiła się swoją służbą, w której byli również Afrykanie. Organizowała np. pełne przepychu orszaki. Ignacy Krasicki tak opisywał jeden z nich: „Przy karecie: ci jadą, ci skaczą, ci idą. Kozak z spiszą, z kołczanem Murzyn, Tatar z dzidą”. Z niezwykłego przepychu został zapamiętany także orszak Jerzego Ossolińskiego, który w 1633 roku wjeżdżał do Rzymu. Wydarzenie tamto upamiętnił zresztą malarz Canaletto. Z opisów ówczesnych wyłaniał się niezwykły przepych tej delegacji, w której nie zabrakło afrykańskich paziów prowadzących okazałego białego rumaka polskiego posła Zobacz również:Sodoma, Gomora i faceci w spódniczkach. Czy Henryk Walezy naprawdę wolał panów?Wiciędze – słowiańscy pogromcy wikingówCzy przez ten mit upadła Rzeczpospolita? Afrykańscy „Panowie bracia” Dziś znamy wiele biografii Murzynów żyjących w szlacheckiej Polsce. Niektóre na pierwszy rzut oka wydają się nieprawdopodobne. Np. żyjący na początku XVII wieku szlachcic, kasztelan lwowski Andrzej Fredro, słynący z hulaszczego trybu życia i skłonności do szabli, kompanem swoich ekscesów uczynił służącego – Murzyna. Czarnoskóry towarzysz wraz z Fredrą przechadzał się uliczkami XVII – wiecznego Przemyśla, ubrany w kontusz szlachecki z wiszącą u pasa szablą. Podobno potrafił z niej całkiem sprawnie korzystać. Nie raz dawał w tym zakresie wsparcie swemu panu. „Przejął miejscowe obyczaje i graczem był na szable, w burdach swego pana brał czynny i wybitny udział” – pisał XIX wieczny historyk, Władysław Łoziński. Później Fredro miał służącego uwolnić. Ten ożenił się, miał dzieci, wrósł w polską kulturę i obyczajowość i nosił się jak reszta „panów braci”. Jan III Sobieski bardzo cenił swojego czarnoskórego lokaja Czarnoskórego lokaja miał sam Jan III Sobieski. Darzył go zresztą dużą sympatią i bardzo ubolewał po jego śmierci. Lokaj króla – Józef Holender – zginął z rąk tureckich podczas bitwy pod Wiedniem. Zrozpaczony król pisał do swojej Marysieńki: „Mnie prawie wszyscy chłopcy poginęli. Golański onegdy z choroby umarł. Murzyna Józefa Holendra Turcy, w ręku już mając go, ścięli” . Afrykańskich służących mieli i inni królowie, Stefan Batory. Zdarzało się, że czarnoskóry sługa nie tylko zyskiwał wolność w Polsce Szlacheckiej, ale dochodził do zaszczytów i wysokich funkcji. Tak było w przypadku Aleksandra Dynisa – Murzyna, który był na służbie u biskupa krakowskiego. Ostatecznie ożenił się, spłodził dzieci, został starostą we wsi Koziegłowy w Siewierszczyźnie. Z kolei Afrykanin na służbie u burgrabiego krakowskiego Jędrzeja Czarneckiego, został mianowany przez niego koniuszym, a więc urzędnikiem odpowiedzialnym za stadninę i stajnie dworskie czy też magnackie. Była to wówczas bardzo ważna i prestiżowa funkcja. „Murzyni Europy” Gdy pod koniec XVIII wieku Rzeczpospolita upadła, o jej niepodległość bił się Mulat Władysław Jabłonowski, uczestnik Powstania Kościuszkowskiego, generał brygady Legionów Polskich. Jabłonowski został wychowany w polskości, czuł się Polakiem i utożsamiał się z Polską. Był nieślubnym synem angielskiej arystokratki Marii Franciszki Dealirei jej afrykańskiego lokaja. Został usynowiony przez męża kobiety, gen. Konstantego Jabłonowskiego. Szlak wojenny Władysława Jabłonowskiego, tak jak i polskich legionistów, nie przyniósł wyzwolenia ojczyźnie. Zamiast tego zostali skierowani do tłumienia buntu ludności murzyńskiej i mulackiej, w tym niewolników, na Haiti, które wówczas było kolonią francuską. Bitwa na San Domingo Polacy zostali w ten sposób wmanewrowani w wyjątkowo ciężką wojnę, z obcym im przeciwnikiem, w skrajnie trudnych warunkach przyrodniczych i klimatycznych. Na dodatek Francuzi traktowali ich po macoszemu. Brakowało nie tylko brani, ale i mundurów i pożywienia. Żołnierzy dziesiątkowały epidemie. Walki na Haiti zbierały krwawe żniwo. Demobilizująco działał czynnik psychologiczny, bowiem Polacy niechętnie brali udział w nieswojej wojnie, zrażeni wyjątkowym okrucieństwem, do jakiego posuwała się strona francuska. Co najmniej kilkudziesięciu polskich dezerterów stanęło po stronie czarnoskórych powstańców. Należeli nawet do gwardii Dessalinesa, przywódcy rebelii. Sam przywódca rebelii miał kiedyś określić Polaków mianem „Murzynów Europy”. Ci, którzy trafiali do niewoli mieli być lepiej traktowani niż Francuzi. Ile w tym prawdy, a ile legendy, dziś nie sposób potwierdzić, ale pewnym świadectwem może być tu fakt, że po klęsce haitańskiej ekspedycji Francuzów na wyspie pozostało i osiedliło się około 400 Polaków. Wtopili się w lokalną murzyńską społeczność. Do dziś zresztą na Haiti żyją potomkowie polskich legionistów. „Za wolność naszą i waszą” Największym chyba Polakiem reprezentującym ideały wolności, równości i braterstwa ludów niezależnie od kultury czy koloru skóry był oczywiście walczący za „wolność naszą i waszą” bohater rewolucji amerykańskiej – naczelnik Tadeusz Kościuszko. W czasach, gdy u zarania Stanów Zjednoczonych budował fort West Point nad rzeką Hudson, czy też fortyfikował Saratogę, towarzyszył mu czarnoskóry ordynans Agrippa Hull, z którym łączyły go więzi przyjaźni. Agrippa Hull – czarnoskóry ordynans Kościuszki Tomas Jefferson, przyjaciel Kościuszki i autor Deklaracji Niepodległości nazwał polskiego bohatera „najczystszym spośród synów wolności”. Doświadczenia z pobytu w USA wywarły na niego wielki wpływ. Republikanie głosili wolność i równość każdego obywatela. Kościuszko mocno nasiąknął tymi ideami. Będąc w Filadelfii spotkał się z indiańskim wodzem Little Turtle, któremu podarował pistolet z przykazaniem, by użył go do walki o wolność swego ludu. Opowiadał się za zniesieniem niewolnictwa, a w Polsce – poddaństwa chłopów. Po wygranej bitwie pod Racławicami pojawiał się publicznie w chłopskiej sukmanie. Ogłosił Uniwersał Połaniecki, dający osobistą wolność chłopom. Zapowiadał całkowite zniesienie pańszczyzny. Gdy w 1798 r. wrócił do Ameryki, by odebrać zaległe pieniądze za służbę (ponad 18 tys. dolarów), całą sumę przeznaczył na edukację i wolność dla Murzynów – z plantacji Jeffersona. Tak się jednak nie stało. Jefferson nie wywiązał się z zadania. Dla autora słynnych słów z Deklaracji Niepodległości, postawa Polaka była zbyt radykalna… Sam nigdy nie zdobył się na uwolnienie czarnoskórych pracujących na jego plantacji. Naczelnik walczący o „wolność naszą i waszą” do końca pozostał wierny wolnościowym ideałom. Tuż przed śmiercią – w październiku 1817 r. zwolnił z poddaństwa i nadał na własność ziemię chłopom w rodzinnych Siechanowiczach deklarując, że „poddaństwo przeciwne jest prawu natury i pomyślności narodów”. Bibliografia: Piotr Antoniewski; „Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść”, czyli żywot czarnych niewolników w Rzeczpospolitej, dostęp: Władysław Czapliński: Dwa sejmy z roku 1652. Studium z dziejów rozkładu Rzeczypospolitej szlacheckiej w XVII wieku; Wrocław 1955 Artur Domosławski, Kapuściński non-fiction, Warszawa 2010 Marek Gałęzewski; Santo Domingo – wyspa tylko dla Polaków, Niemców i czarnoskórych, DoRzeczy, Kłopotliwy Murzyn – poradnia językowa PWN, dostęp: Tadeusz Korzon: Kościuszko, biografia z dokumentów wysnuta. Kraków, Warszawa, 1894 Wiktor Malski: Amerykańska wojna pułkownika Kościuszki, KiW, Warszawa 1977 Riccardo Orizio, Zaginione białe plemiona, Wydawnictwo Czarne,Wołowiec, 2009 red. Paweł Średziński, Mamadou Diouf; Afryka w Warszawie. Dzieje afrykańskiej diaspory nad Wisłą, Warszawa 2010 Alex Storożynski, Kościuszko. Książę chłopów, Warszawa 2011 Zobacz również Średniowiecze Wiciędze – słowiańscy pogromcy wikingów Była niedziela roku pańskiego 1136 roku, gdy na horyzoncie, na rzece Göta älv, która uchodzi do morskiej cieśniny Kattegat - pojawił się zarys statków, przyozdobionych... 8 stycznia 2020 | Autorzy: Marcin Moneta Nowożytność Czy przez ten mit upadła Rzeczpospolita? Z jednej strony podgolone szlacheckie głowy, tureckie kontusze, ciemnota, pijaństwo, wyzysk chłopstwa, upadek miast, z drugiej patriotyzm, wspaniałe bitwy i polska tożsamość. Czym tak naprawdę... 18 września 2019 | Autorzy: Bartłomiej Gajek
Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że trwające od wczoraj dyskusje dotyczące rasistowskich określeń i rzekomej szkodliwości „W pustyni i w puszczy” nie są niczym nowym. Polacy od dawna mają poważny problem z zaakceptowaniem swoich własnych rasistowskich skłonności, a debata wokół słowa „murzyn” doskonale to uzewnętrznia. Przewodnicząca Rady Języka Polskiego już w sierpniu zeszłego roku podkreślała w rozmowie z że to wyraz „obarczony złymi skojarzeniami”. Wyraźnie sugerowała też, żeby go nie używać, skoro część osób obraża. Po prostu ze zwykłej ludzkiej podaje portal Rzeczpospolita, sprawa miała ciąg dalszy. W październiku podczas cyklicznego spotkania plenarnego Rada Języka Polskiego jednogłośnie potwierdziła opublikowaną w sierpniu publicznie opinię prof. Marka Łazińskiego. Inna sprawa, że postawa tego ciała doradczego miała przez cały ten czas charakter raczej koncyliacyjny. dlatego zamiast zakazywania słowa „murzyn” mówi się raczej o odradzaniu jego używania. Dlatego raczej nie zamknie to dyskusji na ten temat. Podobnie jak tej poświęconej „W pustyni i w puszczy”. Moja 11 letnia córka przebrnęła przez „W pustyni i w puszczy”. Nie ma chyba w polskiej literaturze drugiej podobnej perły łączącej w takim natężeniu rasizm, kolonializm i patriarchat. Kanon lektur w podstawówce nadaje się do kosza. Przestańmy męczyć i zatruwać dzieci!— Maciej Gdula (@m_gdula) February 28, 2021 Wiceminister MEiN T. Rzymkowski odniósł się do mojej krytyki W pustyni i w puszczy: „Powieść naszego noblisty Henryka Sienkiewicza jest stałym elementem kanonu nie tylko humanistyki, ale również wychowania, kształtowania postaw wśród młodych ludzi”. No właśnie to jest problem🤷🏻♂️— Maciej Gdula (@m_gdula) March 4, 2021 Nowa odsłona dyskusji o obecności Henryka Sienkiewicza w kanonie lektur szkolnych wybuchła po serii tweetów socjologa i posła Lewicy Macieja Gduli. Naukowca poruszyła sytuacja jego rodzonej córki, która z dużymi trudnościami przebrnęła przez „W pustyni i w puszczy”, dlatego postanowił ponownie zajrzeć do tej książki. A potem oburzył się na cały kanon i zaapelował o wyrzucenie z niego opowieści o Stasiu i Nel. Na co szybko odpowiedział mu w rozmowie z PAP-em wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski: Na „W pustyni i w puszczy” wychowały się pokolenia Polaków. Powieść naszego noblisty Henryka Sienkiewicza jest stałym elementem kanonu nie tylko humanistyki, ale również wychowania, kształtowania postaw wśród młodych ludzi. Pan profesor Gdula próbuje za wszelką cenę zaistnieć i coraz to dalej idące postulaty składa w imię rewolucyjnego zacietrzewienia, aby dotychczasowy świat zamienić w perzynę. Maciej Gdula wykorzystał jednak powyższą wypowiedź jako wzmocnienie swojego argumentu w późniejszym artykule opublikowanym na łamach Krytyki Politycznej. Bo skoro „W pustyni i w puszczy” jest rasistowska i wychowała pokolenia Polaków, to znaczy że właśnie Sienkiewicza należy uznać za głównego winowajcę obecnych w naszym społeczeństwie nietolerancyjnych postaw. I dlatego należy go zakazywać lub ewentualnie przenieść powieść z 1911 roku do omawiania przez licealistów. Należy tu rozgraniczyć dwie sprawy. Rasizm w „W pustyni i w puszczy” oraz wpływ tej książki na pokolenia Polaków. Co do tego pierwszego punktu naprawdę nie można mieć wątpliwości. Książka Henryka Sienkiewicza jest pełna rasistowskich stereotypów, przede wszystkim w kreacji postaci Kalego. Pisałem już o tym dokładnie wcześniej, więc po prostu odsyłam do tamtego tekstu. Czy Sienkiewicz był w takich poglądach odosobniony? Oczywiście nie, choć też rozgrzeszanie go z tego powodu mija się z celem. Wyrażane przez obu polityków przekonanie o wielkim wpływie „W pustyni i w puszczy” na miliony Polaków nie jest jednak poparte żadnymi konkretnymi bardziej realnym problemem jest nawet nie to, że o rasizmie w tej książce się nic nie mówi. Mówi się całkiem sporo, czasem również w szkołach. Większym kłopotem jest to, że część kanonu lektur szkolnych jest zbudowana z tytułów pisanych archaicznym językiem i dotyczących oderwanych od rzeczywistości tematów. Interesujących książek, na bazie których można omawiać temat rasizmu nie brakuje, czy naprawdę musimy katować uczniów akurat takimi pisanymi w zacytowany poniżej sposób? Jutro Kali pochować Fumbę i ściąć dla Fumby i dla Kalego tylu niewolników, ile obaj mają palców u rąk, ale dla bibi i dla pana wielkiego Kali kazać ściąć Faru, syna Mamby, i wengi, wengi innych Samburów, których połapali Wa-himowie. Omawianie jest tu natomiast słowem-kluczem. I naprawdę nie trzeba wysyłać książek na licealne zesłanie, żeby to osiągnąć. Zwrócił na to uwagę choćby Tomasz Terlikowski, który sprzeciwił się wyrzucaniu „W pustyni i w puszczy” z kanonu. Ale apeluje o inteligentne podchodzenie do tej powieści w rozmowach z uczniami i własnymi dziećmi. Na co naprawdę nie warto czekać aż osiągną pełnoletniość i będą przygotowywać się do matury. Trudno się z tym głosem dziennikarza nie zgodzić, choć nie wszystkie elementy jego wypowiedzi budzą równie pozytywny rasistowskich skłonności Sienkiewicza jako „łagodnego rasizmu” i „ciepłego spojrzenia jak na tamte czasy” to dosyć ohydne pójście na łatwiznę (przeciwko czemu Terlikowski niby sam protestuje). Można czasem odnieść wrażenie, że w dzisiejszych czasach na wszystko patrzy się zero-jedynkowo. Tak jakbyśmy mieli tylko dwie opcje: uznać Henryka Sienkiewicza za geniusza nad geniuszy, który nic złego nigdy nie zrobił albo za rasistę, którego należy zamknąć pod kluczem na wieki przecież najbardziej racjonalna jest inna droga. Udawanie, że książki z dawnych czasów nie propagują żadnych negatywnych postaw jest czymś złym. Ale próba przerobienia ich według współczesnej mentalności też stanowi zakłamywanie historii. O Sienkiewiczu i innych artystach należy dyskutować, lecz lepiej robić to z głową.
Sylwia Spurek /Fot. PAP REKLAMA Już Mrożek pisał, że Polacy to też Murzyni, tylko… biali i postulował przysłanie nam pasty „Kiwi”, żebyśmy się mogli przemalować i odzyskać niepodległość. Gdyby ten postulat zrealizować, to przy okazji lewacka eurodeputowana Sylwia Spurek stanie się… patriotką, i to niemal narodową. Spurek jest tak „postępowa”, że zawsze zareaguje kiedy trzeba. Tym razem napisała, że „razem z dużą grupą posłów i posłanek wzywa KE do zdecydowanego potępienia rasizmu i łamania praw człowieka w USA, a także uruchomienia wszystkich możliwych narzędzi do przeciwdziałania rasizmowi na terenie UE”. W sumie atak na Trumpa podpisał z Polaków jeszcze tylko jej partyjny kolega z „Wiosny” Łukasz Kohut. Kiedy jednak słychać o ”łamaniu praw człowieka w USA” starym komunistom robi się zapewne ciepło na duszy. REKLAMA Cieszy się zapewne i Jerzy Urban, który dożył czasów, że jego cyniczne potępianie „bicia Murzynów w Ameryce” z czasów PRL, jest teraz tak poważnie traktowane przez młodych euro-idiotów. Wracamy do PRL i może rzeczywiście trzeba prosić ONZ, tak na wszelki wypadek, o przysłanie nam zapasu czarnej pasty do obuwia? Razem z dużą grupą posłów i posłanek wzywam KE do zdecydowanego potępienia rasizmu i łamania praw człowieka w USA, a także uruchomienia wszystkich możliwych narzędzi do przeciwdziałania rasizmowi na terenie UE. — Sylwia Spurek (@SylwiaSpurek) June 5, 2020 REKLAMA
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru UWAGA!!! Ten artykuł zawiera tylko i wyłącznie niepodważalną prawdę. Osoby wątpiące w jego prawdziwość zostaną uznane za heretyków! Każdy heretyk będzie spalony na stosie niezwłocznie! Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne!Jeżeli nie jesteś pełnoletni lub Cię to razi – zajmij się czymś typowym dla nastolatków, np. oglądaniem stron z gołymi babami! Kurwa!!! Ulubiony zwrot przeciętnego Polaka Na co idą moje podatki?! Drugi ulubiony zwrot przeciętnego Polaka 0:13 słychać strzały. Przeciętny Polak, któremu zadano pytanie „Co w trawie piszczy?” Panie, idź pan w chuj! Przeciętny Polak, któremu zadano jakiekolwiek pytanie Taaak… i tak to właśnie jest. Przeciętny Polak, któremu nie zadano żadnego pytania Ale, że Dudka na mundial nie wzięli? Przeciętne pytanie przeciętnego Polaka Teraz powtarzajcie dzieci, to dla was nowy wierszyk: żaden madafaka nie podskoczy do Polaka. 52 Dębiec o Polakach Panie, jak żyć? Typowe pytanie przeciętnego Polaka A ja się pytam Inne typowe pytanie przeciętnego Polaka Cieszy mię ten rym: „Polak mądr po szkodzie”:lecz (…) i przed szkodą, i po szkodzie głupi. Jan Kochanowski o Polaku Polak – mieszkaniec Polski, któremu nic się nie podoba, na wszystko umie umiejętnie narzekać, wyzyskiwacz, nierób i ciamajda, głęboko wierzący, ale niepraktykujący chrześcijanin. Aby być Polakiem, musi urodzić się w Polsce, w polskiej, katolickiej rodzinie i mieć żal do życia. Zachowanie[edytuj • edytuj kod] Ulubionym zajęciem Polaka jest walka z przeważającymi siłami wroga, przeważnie w serii bezsensownych zrywów patriotycznych oraz stanie godzinami w urzędach na wzór Zakładu Upośledzonych Sierot. Ostatnio coraz popularniejszymi rozrywkami stają się emigracja i antagonizmy polityczne. Polak łatwo chwyta za szablę, choćby naprzeciwko niemu zmierzał batalion czołgów. Statystyczny Polak zamiast działać, woli się modlić, ale jeszcze chętniej kłócić się z kimś o to, kto miał dane działanie wykonać. Narzekanie jest istotną częścią w życiu Polaków. Gdy ów Polak budzi się, od razu zaczyna narzekanie, że już nie śpi. Gdy wstanie, narzeka, że nie siedzi. I tak się zaczyna jego dzień, a kończy noc. Zasady prawdziwego Polaka[edytuj • edytuj kod] Rasa i naród[edytuj • edytuj kod] Nie możesz znać innego języka niż polski, a szczególnie niemieckiego. Musisz być biały, a możesz mieć włosy jasnobrązowe (szatyn) lub ciemny blond i oczy szaroniebieskie lub szarozielone (piwne i błękitne na pewno nie), podłużną lub okrągłą twarz, wyraźne kości policzkowe (ale bez przesady), według oficjalnych wymogów konkursu na prawdziwego Polaka w pewnej polskiej podstawówce. Jeżeli jesteś czarny, twoją jedyną szansą jest mieć w dowodzie Emmanuel Olisadebe lub Wilfredo León. Jeżeli jesteś czarnym bratem, to nie będziesz dyskryminowany. Mimo wszystko, jeśli jesteś czarny, to nie jesteś dobrym Polakiem. Jesteś Murzynem. Azjaci to kryptożydzi (chyba że są informatykami i pracują w Polsce, o ile nie zabierają polskim informatykom miejsc pracy). Każdy Japończyk nosi przy sobie katanę, pracuje 20 godzin dziennie za jedną miskę ryżu i czyta Hentai. Każdy Chińczyk ma krótkiego penisa, mieszka w małej bambusowej chatce i może się jakoś dorobić wyłącznie jeżeli otworzy chińską knajpkę w Polsce. Chińczycy, Koreańczycy, Wietnamczycy i Japończycy to to samo pod każdym względem. Ale Japońce najgorsze, bo trzymały z Hitlerem. Każdy Rosjanin to twój śmiertelny wróg, komunista i zaborca. Ewentualnie traktuj ich jako sprzymierzeńców w walce z Niemcami i imporcie gazu ziemnego. Możesz wypić z Rosjaninem. 100% obywateli Rosji każdego dnia 24 godziny na dobę skręca się, dwoi, troi a nawet czworzy, żeby wykombinować jak tu znowu tą Polskę zająć. Ukraińcy to kryptorosjanie, mordercy odpowiedzialni za rzeź na Wołyniu oraz biedacy, którzy kradną miejsca pracy. Białorusini to kryptorosjanie, ale tacy spokojniesji, odkąd Witold Waszczykowski napił się tzw. brudzia z Łukaszenką. Francuzi to pedały, którzy sprzedali nas w 1939. I tchórze dający się Arabom. Hiszpanie są spoko, bo ich Franco lubił kościół. No i dawali pracę. Włosi to faszyści i śmierdzące pedały. Każdy Niemiec to krzyżak, zaborca i nazista, potocznie zwany także szwabskim chujem, ewentualnie szwabską świnią. Wszystkie Niemki to największe pasztety Europy. Austriacy to kryptoniemcy, bo brali udział w rozbiorach Polski i mówią po niemiecku. No i Hitler był Austriakiem! Szwajcarzy niby są neutralni, ale tak naprawdę to też Niemcy. Holendrzy to pedały, cykliści, masoni i narkomani. Czesi też, a na dodatek dali dupy Niemcom. Węgrzy mogliby być Polakami, jeżeli urodziliby się w polskich, katolickich rodzinach. Litwini to zdradzieckie szuje, które obraziły się na nas za Piłsudskiego, wygranie Wilna w okresie międzywojennym oraz za Orlen. Reszta Europy to Rumuni. Każdy Rumun to Cygan. Każdy Cygan to złodziej. Grecy są najmniej rumuńscy, ale są zbyt czarni. Ponadto to nieroby, leniwce i idioci. Każdy czarny to Murzyn. Murzyni dzielą się na dobrych Murzynów i złych Murzynów. Dobry Murzyn gra w piłkę nożną dla Polski, mówi po polsku, nie utrzymuje stosunków z Polkami, jest katolikiem i lubi schabowe. Dobrym murzynem można nazwać ewentualnie piosenkarza reggae. Musi mówić po polsku. Wystarczy chociaż: „Mudżynem jestem, śpiewam rege”. Zły Murzyn to czarnuch albo asfalt. Każdy zły Murzyn ma HIV. Szwedzi to bandyci – Polacy jeszcze pamiętają ich potop. Wyjątkiem jest poprawnie politycznie nastawiony Sabaton. Duńczycy także. Na dodatek rywalizują z nami o akwen w strefie ekonomicznej Bałtyku. I co raz przegrywamy z nimi w nogę. Szkoci to Anglicy i pragórale. Turcy z pozoru wydają się porządni, ale tak naprawdę to islamskie szwaby, lub – jak kto woli – kebaby. Anglicy to frajerzy i nieroby. Amerykanie to debile i grubasy. Tylko Europa to cywilizowany kontynent, reszta świata to głupie Żydy, grube Amerykańce, brudne Araby lub leniwe Murzyny. Arabowie to brudasy, mordercy, fanatycy religijni i pasożyty, które swój majątek zdobyły za sprawą ropy naftowej. Polacy to jedyni dobrzy ludzie. Ale każdy Polak jest w jakimś stopniu gorszym człowiekiem od Ciebie. Religia i wyznania[edytuj • edytuj kod] Każdy Polak musi być 101% katolikiem. Polak, który nie jest katolikiem, to nieczłowiek albo Żyd (czyli nieczłowiek). Katolicyzm to jedyna słuszna religia, ale tylko ty jeden na świecie jej przestrzegasz w 100%. Reszta nie. Każdy muzułmanin to terrorysta, Arab, brudas i awanturnik. Każda muzułmanka średnio raz w tygodniu zostaje przez męża oblana kwasem albo obrzucona kamieniami. To dlatego są całe zakryte. Każdy buddysta to komuch, debil i bałwochwalca. Buddyzm tak naprawdę jest zły, bo widziałeś jak Wojciech Cejrowski pokazał bożka, który przypominał ci szatana. Każdy ateista to ścierwo, podczłowiek, morderca, złodziej, pedofil i narkoman. Każdy protestant to Szwab, zdrajca i chrześcijanin niższej kategorii. Każdy prawosławny to kacap i wyborca Putina. Każdy świadek Jehowy to heretyk, akwizytor, zdrajca, chrześcijanin niższej kategorii oraz morderca. Wszystkie wierzenia praktykowane przez plemiona afrykańskie obracają się wokół składania ofiar z ludzi, by szamani mogli pomniejszać im głowy. A co to kua to całe shintō? To na pewno odłam buddyzmu. Jeżeli ktoś się z tobą w czymś nie zgodzi, trafi do piekła. Ze wszystkich mieszkańców twojego osiedla, tylko ty pójdziesz do nieba. Szatan jest wszędzie (tylko nie koło ciebie). Każdy kto je inne potrawy niż ty, inaczej się ubiera, słucha innej muzyki albo ma inne zainteresowania trafi do piekła. Za przesiąknięte chrześcijańską miłością i tolerancją działania, jak wyzywanie innych religii, grożenie piekłem na każdym kroku, obrażanie ateistów i życzenie jak najgorzej każdemu dookoła, dostanie ci się honorowe miejsce w niebie. Każdy, kto w całej historii ludzkości został zgładzony przez chrześcijanina, zasłużył sobie na to. Wszyscy rycerze, którzy brali udział w I krucjacie poszli do nieba. Nawet ci, co dopuszczali się kanibalizmu w Ma'arracie i wymordowali ludność cywilną Jerozolimy. Papież był Polakiem, a więc każdy Polak jest jak papież (ale ty najbardziej)[1]. Religie inne niż katolicyzm nie mają prawa wstępu do Polski. Katolicyzm to religia, którą inne wyznania mają obowiązek u siebie tolerować i z czasem nawrócić się na nią. Miłuj bliźniego swego, ale obij mordę jego, jak ma zdanie inne od twojego. Żydzi[edytuj • edytuj kod] Musisz być katolikiem. Nie możesz być Żydem. Każdy Żyd to twój wróg. Każdy nie-katolik to pajac. Nie możesz dorobić się w Polsce. W Polsce dorabiają się tylko Żydzi. Jeżeli uderzy cię Żyd, musisz oddać mu mocniej niż innemu. Nieważne, że żydokomunistyczna władza uzna cię za antysemitę. Musisz uważać, że Żydów jest w Polsce przynajmniej 1 milion. Niemcy[edytuj • edytuj kod] Każdy Niemiec to twój śmiertelny wróg, nazista i wyzyskiwacz. Musisz przynajmniej raz w życiu jechać do Niemiec na ogórki. Możesz mieć używany samochód z Niemiec, o ile będziesz narzekał na to, że jest niemiecki. Po wyeksploatowaniu samochodu musisz go sprzedać Ukraińcom lub Białorusinom. Każdy Niemiec z RFN po 1945 to gej. Każdy słucha techno, ma utlenione włosy postawione na żel i srebrne Audi. Jeśli nie spełnia powyższych wymagań, jest to Turek. Każdy Niemiec pochodzący z NRD to przefarbowany na komunizm nazista, który sprzedał Trabanta twojemu znienawidzonemu sąsiadowi. Bayern Monachium odnosi sukces tylko za sprawą Roberta Lewandowskiego, a Borussia Dortmund za sprawą Łukasza Piszczka. Polak grający dla niemieckiej reprezentacji jest prawie takim samym pedałem jak oni i nie ma prawa nazywać się Polakiem. Jeśli na ulicy w Niemczech spotkasz piękną dziewczynę, na 100% jest Polką. Na dziesięć niemieckich kobiet przypada jedenaście brzydkich. Jadąc niemieckim autobahnem cały czas trzymaj się skrajnie lewego pasa. Musisz powtarzać zwrot Nienawiść do Niemców wyssałem z mlekiem ojców. Musisz przyjąć do wiadomości, że pseudonaukowa nazistowska teoria, jakoby Niemcy byliby narodem wyższym, to brednie rodem z Wikipedii, i tak naprawdę Słowianie to rasa wyższa. Alkohol[edytuj • edytuj kod] Alkohol to Twój wróg – więc lej go w mordę. Każdy Polak był, jest lub będzie pijany. Musisz pić. Szczególnie piwo i wódkę. Polską wódkę, rosyjska jest zabroniona. Jeśli nie pijesz – jesteś Żydem. Jeśli w towarzystwie zostanie podany szampan oraz kawior to musisz podkreślić, że i tak wolisz wódkę oraz ogórki kiszone. Co najmniej raz w życiu daj komuś po pijanemu w mordę. Legendą jest, że Rosjanie mają najtwardsze głowy do picia. Ale to tylko legenda. Tak naprawdę to Polacy mają najtwardsze głowy. Jeżeli alkohol ma więcej procent niż wino, to trzeba go wypić z kieliszka od wódki. Aby mieć 2 promile alkoholu we krwi, Polak musi nie pić przez trzy dni. Dawka śmiertelna alkoholu we krwi u Polaka nie istnieje. Z czego składa się osocze? Jeśli to nie Polak, to z wody. Sport[edytuj • edytuj kod] I oto, dlaczego Polacy nie wygrywają w niczym. Zawsze są jakieś przeciwności, na które można zadać sobie pytanie „Co to, kurwa, jest?!” Musisz lubić piłkę nożną, Małysza, Kamilka, Justynę, Wyszomirskiego (lub innego sportowca, który odnosi sukcesy w konkretnym momencie); Musisz dać przynajmniej raz komuś w mordę w imię klubu lub Małysza. Musisz pamiętać, że narodowa reprezentacja nigdy nie przegrywa ze swojej winy, zawsze jest oszukana. Dlatego musisz nienawidzić Howarda Webba, norweskich arbitrów, gościa, który nie zwrócił uwagę na nieprawidłową pozycję bramkarza podczas karnych na meczu Polska-Portugalia podczas Euro 2016 i przede wszystkim tego frajera, który sędziował mecz z Niemcami w II rundzie grupowej MŚ w 1974 roku. Z dumą krzycz, że za sprawą Bońka i Brzęczka polska reprezentacja jest taka sama jak w latach 70. Uważaj, że Cristiano Ronaldo boi się Pazdana. Drzyj mordę, że Nawałka wpuścił Milika na boisko (oczywiście dopiero wtedy, gdy znowu nie trafi do bramki). Drzyj mordę, kiedy Robert Lewandowski nie strzeli gola. Wówczas mów, że strzela tylko do Niemców i że jest zdrajcą. A jak trafi do bramki dla polskiej reprezentacji mów, że jesteś dumny z jego patriotycznej postawy. Byłeś na Wembley. Serio. Bilety tylko się zapodziały gdzieś podczas remontu. Jeśli kibicujesz jakiejś drużynie w, dajmy na to, Lidze Mistrzów i ona odpadnie, następnego tygodnia kibicujesz już innej. Usuń z pamięci powyższe zdanie. Nie możesz kibicować żadnej drużynie, która nie ma w składzie Polaka. Pamiętaj, że Polak w obcej drużynie to nie Polak. Chyba, że gra w polskiej reprezentacji. Na siatkówkę zabieraj ze sobą trąbki, klekotki, talerze i inne wuwuzele. Zawsze masz jakiegoś derbowego rywala. W skokach narciarskich musisz nienawidzić Austriaków (zwłaszcza kiedy wygrywają) i sił im sprzyjających. A w biegach narciarskich – Norwegów (w szczególności Marit Bjørgen i Therese Johaug). Muzyka[edytuj • edytuj kod] Nieważne, czy słuchasz metalu, rapu czy popu – zespoły, których słuchasz, muszą śpiewać po polsku. Gdy ktoś zapyta, czego słuchasz, odpowiadaj Dobrej polskiej muzyki X (gdzie X to nazwa gatunku, np. True Norwegian Black Metal) Niezależnie jakiego gatunku muzycznego słuchasz, twoją ulubioną piosenką powinno być Hej, sokoły (piosenka niesłusznie nazywana Ukrainą). Będąc we Włoszech, musisz przynajmniej raz po pijaku głośno zaśpiewać Lasciante Mi Cantare, nawet gdy nie znasz włoskiego. Pomimo, iż nie słuchasz disco polo, w samochodzie musisz mieć co najmniej 2 kasety disco polo i na weselu bawisz się przy nim jak nigdy. Opera kojarzy ci się z przeglądarką internetową, za to do klasyki muzyki rozrywkowej zaliczasz grupę Boys i Akcent Musisz zarzekać się, że w refren utworu „Entre dos tierras” zespołu Héroes del Silencio zawiera słowo kurwa. Wszystkie twoje płyty kompaktowe wydała firma Verbatim. Jedyny oryginał, na który musisz wydać pieniądze to składanka Maryli Rodowicz lub Krzysztofa Krawczyka. Ew. może to być Budka Suflera lub Bajm. Twoim wymarzonym zwycięzcą Eurowizji musi być Polak (nawet jak drze mordę, że aż uszy odpadają). Kuchnia[edytuj • edytuj kod] Musisz jeść mięso! Wegetarianizm to cecha pedałów i azjatów! Musisz narzekać na każde zagraniczne piwo, jakie przypadkiem znajdzie się w twoich ustach, szczególnie niemieckie. Co niedzielę musisz zjeść rosół, ziemniaki, schabowego z kapustą i ogórki kiszone. Najlepiej o godzinie 14 przy włączonej Familiadzie Gordon Ramsay to podróba Magdy Gessler i Wojciecha Basiury. Nie lubisz sushi, bo nie lubisz surowej ryby. Nawet takiego w którego składzie znajduje się wędzona ryba i stanowi 8 procent koreczka. Golonce w piwie oddajesz boską cześć. Twoimi ulubionymi, polskimi specjałami są: fasola po bretońsku, ryba po grecku, łosoś po norwesku, pierogi ruskie, barszcz ukraiński, belgijskie gofry, spaghetti bolognese, gulasz węgierski, kawa po turecku i wódka Finlandia. Musisz jeść cebulę. Polityka[edytuj • edytuj kod] Kto ty jesteś? Polak mały Unia Europejska była dobra, gdy dawała dotację. Teraz je be, bo rządzi nią Angela Merkel, która wspiera politykę imigracyjną. Nie możesz być politykiem, bo rządzą nami Żydzi i masoni. Śmiej się z polityków. Musisz narzekać na politykę. Możesz głosować tylko na partie odwołujące się do polskich wartości, które nie przekraczają progu wyborczego. To da ci pretekst do narzekania. Nie możesz popierać żadnej lewicowej partii. Ewentualnie możesz nie głosować w ogóle, co da ci powód do jeszcze większego narzekania na to, że nie ma na kogo głosować i na tych idiotów, którzy wybrali tych, którzy aktualnie rządzą, (nie przesadzaj, to Polacy!) Historia[edytuj • edytuj kod] Musisz znać inwokację z Pana Tadeusza. Albo przynajmniej fragment: Litwo, ojczyzno moja!. Oczywiście Litwa nigdy nie była i nie będzie Twoją ojczyzną. Nie traktuj tego na serio. Litwa to tylko polska prowincja. Musisz znać datę bitwy pod Grunwaldem (przydaje się przy produkcji bimbru). Musisz domagać się zwrotu zagrabionych przez tysiąclecie ziem. Szczególnie Wilna, Lwowa i Zaolzia. Możesz się domagać zwrotu Madagaskaru, Chicago, Kłajpedy i Mołdawii. A także każdej innej przestrzeni we Wszechświecie. Musisz wierzyć, że właściwie to Polacy wygrali II wojnę światową, a alianci tylko pomagali. W zasadzie to Polacy stworzyli Koalicję, żeby inne kraje się nie nudziły w czasie II wojny światowej. Styl, moda, hobby, wystrój i higiena[edytuj • edytuj kod] Nie ma prawdziwego Polaka bez eleganckiego wąsa. O eleganckich pekaesach wspominać chyba nie trzeba, to przecież oczywiste. Zasadniczo powinieneś mieć też zakola. Miej przy sobie zawsze nóż, żeby w razie niespodziewanej randki szybko wydłubać brud zza paznokci. Ewentualnie też z pępka, jeśli sprawy zajdą za daleko. Dużo wody kolońskiej! Wtedy już nie musisz się myć. Mycie rąk po sikaniu to zabobon i pedalstwo, pisali o tym w „Naszym Dzienniku”. Mieszkasz w kwadraciaku na wsi lub na blokowisku z wielkiej płyty w jakiejś obskurnej dzielnicy. Głównym elementem wystroju salonu modnego Polaka jest oczywiście wypolerowana na glanc meblościanka. Na niej masa szkła. To nic, że nie używasz nawet jednej dziesiątej zbioru, przecież nie wyrzucisz spadku po babci. Na meblościance stoi obowiązkowo album „Dziesięciolecie pontyfikatu Jana Pawła II”. Piętnasto-, Dwudziesto- i Dwudziestopięciolecie też. Wypada, aby na ścianie, obok jelenia na rykowisku, wisiał też portret Jana Pawła II w możliwie czcigodniej pozie. Obok powinna wisieć dziadziusiowa szabelka, której to używał walcząc u boku Piłsudskiego. Następnym obowiązkowym elementem na meblościance jest armata, z butelką po koniaku jako działem. Na górze wszelkie trofea za zajęcie czwartego miejsca na spartakiadzie. Specjalny regał na płyty Krzysztofa Krawczyka. No i kryształy, te kryształy. Warto znaleźć na meblościance miejsce na jak największą plazmę i DVD. Jeśli nie stać cię na najbardziej wypasiony zestaw kina domowego, trudno, zastaw się, weź nadgodziny, nie daj na Radio Maryja, ale musisz mieć lepszy niż Paździoch spod trójki. Podłoga koniecznie lastryko, ew. linoleum. Jeśli coś musisz na podłogę położyć, to wyłącznie gumolit. Na balkonie pelargonie i satelita. Obowiązkowo większa niż u sąsiada. Tapeta w kwiatki, a jeszcze lepiej w cegłę – zwłaszcza mieszkanie w bloku powinno wyglądać, jak średniowieczne, polskie zamczysko – tylko na takim tle dobrze komponują się szable i tace złupione na Turkach pod Wiedniem (utracone w zawierusze dziejów, ale odkupione na bazarze). Żyrandol najlepiej w stylu Ludwik XIV. Będzie się komponował z wersalką. Żadne tam klinkiety. Pudełek po herbacie, kakao, czekoladkach nie wyrzucasz, tylko stawiasz w kuchni na regale jako pojemniki na cudowne ziółka, o których mówił w „Rozmowach w toku” ojciec prowadzący, ten z anielskim głosem. Garnitur? Tylko z bazaru. Noś go na wszelkie zjazdy rodzinne i w każdą niedzielę do kościoła. Obowiązkowy myjesz włosy w środę i sobotę. To nic że będą śmierdzieć, inaczej nie możesz. W sandałach (szczególnie na wycieczkach) musisz mieć koniecznie założone skarpety. Najlepiej białe albo szare. Oglądasz seriale. Koniecznie te polskie. Dr. House, CSI: NY itp. są robione w złym, grzesznym kraju, więc nie możesz ich oglądać. Twoimi ulubionymi są Zmiennicy, Świat według Kiepskich i 07 zgłoś się. Ubóstwiasz Klossa oraz Pancernych – w każdą niedzielę musisz je obejrzeć. Lubisz też te brazylijskie, np. Zbuntowani. Kochasz teleturnieje, lecz tylko te dobre, jak Jeden z dziesięciu, Moment prawdy lub Gra w ciemno. Nigdy Milionerzy, to dla bogaczy z miast. Big Brothera też się nie powstydzisz. Polskość[edytuj • edytuj kod] Z dumą noś dres upamiętniający żołnierzy wyklętych i powstanie warszawskie. Nie możesz mieć przyjaciół z zagranicy. Nie możesz kupić niczego, czego nie wyprodukował Polak. Podkreślaj na każdym kroku, ile twój naród wycierpiał. Kiedy z dumą unosisz twarz w stronę nieba, w okolicy musi rozlegać się bojowy pisk orła. Nawet kiedy jedziesz metrem, albo siedzisz w bunkrze! Jeżeli tak się nie dzieje, to widocznie jeden z twoich przodków był Niemcem lub Żydem. Jeżdżąc na wycieczki krajoznawcze musisz podkreślać, że Polska jest najpiękniejsza. Musisz przynajmniej raz zobaczyć polskie morze, polskie Tatry, Kraków, Jasną Górę, Warszawę, Wieliczkę i Licheń, i Toruń też! Nie możesz pod hasłem „Polak” na Nonsensopedii napisać niczego ironicznego o kulcie Jana Pawła II. Będąc za granicą zawsze z dumą noś polską koszulkę, kaszkiet albo szalik i spode łba patrz na każdego, kto się na ciebie – nawet nieświadomie – spojrzy. Za granicą pij tylko piwo: Żywiec lub Żubr (ze względu na szlachetne polskie nazwy, których obcokrajowiec nie będzie potrafił wymówić), ew. zimnego Lecha (też odrobina polskości, chyba że kolejny prezydent rozwali samolot pod Smoleńskiem). W Czechach i na Słowacji mów tylko po polsku i obrażaj się za każdym razem, gdy nie zostaniesz zrozumiany. Jeżeli ktoś napisze Polak małą literą, to wyjeb mu. Będąc za granicą na wieczorach karaoke koniecznie śpiewaj „Przeżyj to sam” grupy Lombard. Może być ewentualnie motyw z serialu „Czterej pancerni i pies” (ale tylko fragment Deszcze niespokojne, bo reszty pewnie i tak nie znasz). Polonia[edytuj • edytuj kod] Polacy pracujący w USA lub UK to najczęściej osoby przeżywające osobisty dramat rozłąki z ojczyzną. Jeżeli przebywasz za granicą więcej niż rok, nie jesteś już Polakiem, zostajesz zdegradowany do Polonii. Wszyscy z Polonii chcą wrócić do Polski, ale nie mogą się zebrać. Jeżeli jesteś z własnej woli dłużej niż 5 lat za granicą, musisz być Żydem. Będąc za granicą musisz jeść tylko polskie potrawy (bigos, schabowy, pierogi, zsiadłe mleko). Jak powiedzą, że nie ma takich rzeczy w menu, obraź się lub zrób awanturę. Inne[edytuj • edytuj kod] Polak szanuje swój kraj i wie o nim wszystko, choć nie wie, jaki to herb. Jeżeli ktoś cię uderzy, zabij go, po czym nadstaw drugi policzek. Musisz powtarzać, że jesteś tolerancyjny. Jeżeli jesteś naprawdę tolerancyjny, to jesteś pedałem. Nie możesz być pedałem. Jeżeli oglądasz lesbijki, to tak naprawdę nie możesz ich lubić. Twoja mowa musi być jak świst szabli. Powinieneś przeczytać Dywizjon 303, Krzyżaków i Kamienie na szaniec. Musisz narzekać na zagranicznych turystów. Umiesz jeździć konno i korzystać z szabli. Serio. Jesteś potencjalnie najlepszym żołnierzem na świecie. Dobrze byłoby, gdybyś pracował fizycznie. Praca umysłowa jest podejrzana i zarezerwowana głównie dla Żydów. Mimo niskich dochodów, musisz szastać pieniędzmi, aby pokazać znajomym, że stać cię na wszystko – „zastaw się, a postaw się!”. Każdy, kto zarabia więcej od ciebie, jest złodziejem. Każdy, kto zarabia mniej od ciebie, jest skończonym idiotą. Jeżeli twojemu sąsiadowi burza zniszczy dom, to widocznie taka była wola boska i należy to uszanować! Jeżeli tobie burza zniszczy dom, to wszystko wina tej je**nej mendy, sąsiada! Jeśli nie lubisz kawioru, a stać cię na niego, to i tak powinieneś go jeść i podkreślać jaki jest pyszny. Musisz mieć konto na Fejzbuku. I na każdym portalu, który jest w danym miesiącu na czasie. Ale musisz nienawidzić Marka Zuckerberga, bo to burżuj, Żyd i w dodatku jeszcze rudy!! Jako pasażer zawsze bij brawo podczas lądowania samolotu. Do kina nie chodzi się po to żeby obejrzeć film, tylko żeby nażreć się popcornu i napić Coca-Coli. Przy okazji musisz ciamkać i siorbać. Niech wiedzą sąsiedzi że oglądasz film z zaciekawieniem. Prawdziwy Polak nigdy nie płacze. A jak już płacze, to tylko, gdy umrze mu matka lub gdy 1 listopada ogląda finał Znachora. Nie lubisz swojego sąsiada. Albo wciąż kłóć się z nim, albo w ogóle z mendą nie gadaj. No chyba, że to też taki Polak jak Ty. Wtedy z nim trzymasz. Słowo kurwa nie jest przekleństwem, to przecinek. Zobacz też[edytuj • edytuj kod] Polacy Polska Język polski Przypisy ↑ Wyjątkiem jest ta menda! Ciasteczka pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z Nonsensopedii, zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek.
polacy to też murzyni